Koniec prania metryki stali? Unia sprawdzi, z którego pieca naprawdę pochodzi.
Dzisiaj w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej opublikowano przepisy, które od 1 października zmienią zasady importu stali do UE. Komisja Europejska określiła, w jaki sposób importerzy będą musieli udowodnić, gdzie stal została rzeczywiście wytopiona i po raz pierwszy odlana.
Brzmi banalnie? Być może. W praktyce nowe przepisy mogą jednak istotnie wpłynąć na europejski rynek stali i zmienić zasady gry pomiędzy producentami, re-rollerami, importerami i odbiorcami.
Dotychczas ustalenie rzeczywistego miejsca wytopu stali dla końcowego odbiorcy było niezwykle trudne. Rozbudowane łańcuchy dostaw, wielu dostawców półproduktów i ich późniejsze przetwarzanie w kolejnych krajach powodowały, że informacja o tym, gdzie naprawdę powstała stal, nie zawsze była dla kupującego przejrzysta.
Od 1 października sytuacja ma wyglądać inaczej. Importer będzie musiał wykazać kraj melt and pour oraz numer wytopu (heat number), co pozwoli prześledzić historię stali znacznie dalej niż tylko do kraju, z którego do Unii przyjechał gotowy produkt. Brak odpowiedniej, możliwej do zweryfikowania dokumentacji może skutkować odrzuceniem importu. Pomoże to zwiększyć nie tylko świadomość kupujących, ale również uszczelnić system kontyngentów, o którym pisaliśmy już we wcześniejszych artykułach.
Nowy obowiązek nie będzie dotyczył wąskiej grupy produktów. Melt & Pour obejmie wszystkie 26 kategorii wyrobów stalowych objętych nowym unijnym systemem kontyngentów – od blach gorąco i zimnowalcowanych przez quartoplates i stale nierdzewne, aż po pręty, walcówkę, profile i rury.
Melt and pour oznacza miejsce, gdzie stal lub żelazo zostały pierwotnie wytworzone w stanie ciekłym w piecu i następnie odlane do pierwszej postaci stałej. Definicja obejmuje również przetop złomu.
Po publicznych konsultacjach z branżą stalową ustalono, że podstawowym dokumentem będzie Mill Test Certificate, który oprócz obligatoryjnego obecnie numeru wytopu ma zawierać również informację o kraju wytopu i pierwszego odlania. Na wniosek wielu świadomych podmiotów, które nauczone doświadczeniem, podniosły że ograniczenie procedury tylko do jednego dokumentu może w początkowym okresie przysporzyć wielu problemów – do 30.09.2027 został ustalony okres przejściowy, w którym poniższe alternatywne dokumenty mogą funkcjonować jako samodzielny dowód, jeżeli na Mill Test Certificate nie będzie wskazane melt and pour lub gdy nie będzie dostarczony MTC:
- faktury;
- dokumenty dostawy;
- certyfikaty jakości;
- długoterminowe deklaracje dostawców;
- dokumentacja księgowości kosztowej i dokumenty produkcyjne;
- dokumenty celne z kraju eksportującego;
- korespondencja handlowa;
- opisy produkcji.
W praktyce może się to jednak wiązać z dłuższym oczekiwaniem związanym z weryfikacją dokumentów przez organy celne, a więc opóźnieniem procedur, a w skrajnych przypadkach nawet odrzuceniem importu.
Komisja nie ukrywa, po co chce zbierać te informacje. Chodzi o zwiększenie możliwości śledzenia pochodzenia stali, lepsze poznanie europejskiego łańcucha dostaw oraz stworzenie danych, które mogą zostać wykorzystane przy przyszłych zmianach polityki handlowej.
Historia handlu stalą pokazuje jednak, że każda nowa regulacja szybko spotyka się z kreatywnością rynku – tak zapewne będzie również tym razem.
Obserwuj WBIZNES.COM, by być na bieżąco.
#WBIZNESCOM #Steel #MeltAndPour #SteelIndustry #EUTrade #SteelMarket #TradePolicy #Safeguards #Quotas #QuartoPlate #SteelImport #EuropeanSteel #RussiaSanctions #SupplyChain


