Ursula von der Leyen podczas przemówienia na La REF 2026 w Paryżu
STRATEGIA

Najważniejsze przemówienie gospodarcze von der Leyen w 2026 roku? W Polsce niemal bez echa.

Czy Europa się budzi?

Pod koniec sierpnia, podczas La REF 2026 – jednego z najważniejszych spotkań francuskiego biznesu i polityki gospodarczej, organizowanego przez MEDEF na Roland-Garros w Paryżu, przewodnicząca Komisji Europejskiej wygłosiła przemówienie, które w polskich mediach przeszło niemal bez echa.

A szkoda, bo padły tam słowa, które mogą świadczyć o tym, że Ursula von der Leyen w końcu zaczęła dostrzegać problemy, o których wiele organizacji branżowych mówiło już od wielu lat.

Nie da się jednocześnie coraz mocniej regulować gospodarki, podnosić kosztów prowadzenia działalności, nakładać na przemysł kolejne procedury i obowiązki oraz oczekiwać, że europejskie firmy pozostaną konkurencyjne wobec USA, Chin czy innych gospodarek, które grają według zupełnie innych zasad.

Europa przez lata budowała mylne przekonanie, że może być jednocześnie najbardziej regulowaną, najbardziej ambitną klimatycznie i jedną z najdroższych gospodarek świata, a mimo to zachować silny przemysł i globalną konkurencyjność. Rzeczywistość coraz brutalniej weryfikuje tę mrzonkę.

Dlatego przemówienie von der Leyen warto przeczytać w całości. Nie przez pryzmat pojedynczych cytatów czy politycznie motywowanych komentarzy, lecz jako możliwy sygnał właściwej zmiany sposobu myślenia o gospodarce i przemyśle na kontynencie.

Być może Europa jeszcze się nie obudziła. Ale po raz pierwszy od dłuższego czasu można odnieść wrażenie, że zaczyna dostrzegać, że zaspała.

Poniżej, jako pierwsi w Polsce, publikujemy pełne tłumaczenie przemówienia Ursuli von der Leyen –

po polsku, bez skrótów i wybierania wygodnych fragmentów. Warto przeczytać w całości.

„Szanowni Państwo,

„Zwycięstwo należy do najwytrwalszych”. Ten cytat Rolanda Garrosa, umieszczony nad kortem centralnym – gospodarzem dzisiejszego spotkania – doskonale oddaje ducha przedsiębiorczości. W świecie, który utracił swoją dotychczasową pewność i w którym zmieniły się reguły gry, potrzeba wytrwałości jest dziś większa niż kiedykolwiek.

Przez długi czas europejski model gospodarczy bazował na kilku oczywistych założeniach: taniej energii z importu, otwartym handlu międzynarodowym, rosnącym dostępie do chińskiego rynku, strategicznej ochronie ze strony Stanów Zjednoczonych oraz postępie technologicznym Zachodu. Te założenia przestały obowiązywać, a wraz z tymi zmianami przekształcenie naszych przewag w inwestycje, produkcję i wzrost stało się droższe niż dotychczas. Wasze przedsiębiorstwa muszą mierzyć się z kilkoma wstrząsami jednocześnie: wyższymi cenami energii, fragmentacją jednolitego rynku UE, niektórymi złożonymi regulacjami oraz konkurencją, która nie zawsze jest uczciwa. To właśnie dlatego w krótkiej perspektywie trzeba ponownie stworzyć przedsiębiorstwom warunki do inwestowania. A w dłuższej perspektywie sprawić, by innowacyjność, produktywność i skalowanie działalności stały się trwałymi czynnikami napędzającymi europejski wzrost gospodarczy.

Mario Draghi wyznaczył kierunek. I podążając jego śladami, mamy jasny cel: uczynić Europę kontynentem, który produkuje, inwestuje i chroni. Ponownie uczynić zdolności przemysłowe centralnym elementem naszych działań. Stworzyć przedsiębiorstwom warunki, jakich potrzebują do inwestowania. A otwartość uczynić źródłem siły, opartym na wzajemności, uczciwości i ochronie naszych interesów. Francja miała ogromny wpływ na te zmiany. Na nasze dążenie do niezależności. Na politykę przemysłową. Na energetykę jądrową. Na elektryfikację. Na sztuczną inteligencję. We wszystkich tych dziedzinach Francja ma swój wkład. Europa musi teraz zrobić wszystko, aby te wybory miały odpowiednią skalę i zasięg, ponieważ żadnej z tych batalii nie da się wygrać w pojedynkę przez jedno państwo. To właśnie dlatego my, Europejczycy, musimy zmierzyć się ze wszystkimi czynnikami, które wpływają dziś na naszą konkurencyjność.

Szanowni Państwo,

Pierwsze wyzwanie dotyczy zasad i warunków konkurencji. Europejskie przedsiębiorstwa nie powinny być podwójnie obciążane: po pierwsze z powodu nadmiernie skomplikowanych przepisów, a po drugie z powodu konkurentów, którzy nie ponoszą takich samych kosztów. Właśnie dlatego musimy upraszczać przepisy i przywracać uczciwe zasady konkurencji.

Naszym celem jest zmniejszenie obciążeń administracyjnych do 2029 roku o 25% dla wszystkich przedsiębiorstw i o 35% dla MŚP. 12 pakietów Omnibus oznacza około 17 miliardów euro oszczędności rocznie. Sześć pakietów zostało już zaakceptowanych. Przyniosą one oszczędności w wysokości 6 mld euro. Pozostałe powinny być również przyjęte w jak najszybszym terminie.

Dokonamy również przeglądu całości obecnych uregulowań prawnych Unii Europejskiej, usuwając dublujące się przepisy, ograniczając obowiązki raportowania, przyspieszając proces wydawania zezwoleń oraz od samego początku projektując prostsze regulacje. Wysiłek ten będzie jednak miał sens tylko wtedy, gdy państwa członkowskie zdecydowanie zaangażują się w walkę z niesławnym gold-platingiem [wyjaśnienie redakcji: nakładanie na poziomie krajowym dodatkowych wymogów wykraczających poza to, czego wymaga prawo UE]. Osiągniemy sukces tylko wtedy, gdy wspólnie będziemy współpracować na wszystkich poziomach.

Ale konieczność uproszczeń musi iść w parze z koniecznością zapewnienia uczciwości po stronie zagranicznych konkurentów. Dotyczy to w szczególności naszych relacji z Chinami. Chiny są kluczowym partnerem gospodarczym. Nasze podejście jest przejrzyste i konsekwentne: ograniczanie ryzyka bez zrywania więzi.

Bycie partnerem nie oznacza jednak akceptowania trwałego braku równowagi. Niektóre chińskie przedsiębiorstwa otrzymują nawet osiem razy większe subsydia niż porównywalne firmy w krajach OECD. Import z Chin do UE wzrósł w ciągu pięciu lat o 45%, podczas gdy nasz eksport do Chin spada. Nasz deficyt handlowy z Chinami osiągnął obecnie niemal miliard euro dziennie i na początku tego roku wzrósł o kolejne 10%. W tym roku, po raz pierwszy w historii, wszystkie państwa członkowskie mają deficyt handlowy z Chinami. Niektóre szacunki sugerują, że ponad połowa europejskiej produkcji przemysłowej mierzy się dziś z konkurencją ze strony Chin i nie jest to tylko kwestia ceny. Chiny kontrolują kluczowe ogniwa naszych łańcuchów dostaw. W przypadku wielu surowców krytycznych jesteśmy uzależnieni od Chin w ponad 80%, a w przypadku niektórych metali ziem rzadkich – nawet w 90%. Jak mieliśmy się okazję już przekonać, zależność ta może być wykorzystywana jako narzędzie nacisku. Musimy zatem zadbać o przestrzeganie uczciwych warunków konkurencji. Dialog z Chinami pozostaje konieczny, ale musi przynosić rezultaty. A gdy dialog nie wystarcza, musimy być gotowi w pełni wykorzystać dostępne nam instrumenty. Tylko w ubiegłym roku wszczęliśmy ponad 30 nowych postępowań w zakresie ochrony handlu. To niemal trzykrotnie więcej niż wynosi historyczna średnia. Środki, które już wprowadziliśmy, chronią ponad 600 000 miejsc pracy w Europie. Znacząco zwiększamy skalę wszczynanych postępowań.

Musimy również chronić zasoby, od których zależy nasze bezpieczeństwo gospodarcze: surowce krytyczne, baterie, półprzewodniki, usługi chmurowe, dane oraz technologie wrażliwe. Nasz rynek pozostaje otwarty. Otwartość wymaga jednak bezpieczeństwa, uczciwości i wzajemności, Szanowni Państwo.

Drugie wyzwanie dotyczy finansowania naszych gospodarek. W Europie nie brakuje ani technologii ani możliwości redukcji kosztów. Wciąż jednak brakuje nam zdolności do skalowania europejskiego biznesu. Zbyt wiele projektów zatrzymuje się, ponieważ początkowa inwestycja jest zbyt ryzykowna, popyt jest zbyt niepewny lub kapitał jest zbyt drogi. Nasze przedsiębiorstwa wiedzą jak rozpocząć działalność w Europie ale muszą mieć tutaj również możliwość rozwoju. Zbyt często przenoszą się w inne rejony w poszukiwaniu niezbędnego finansowania. Przenoszą tam środek ciężkości swojej działalności lub zostają przejęte.

Oczywiście nie sfinansujemy tego wyłącznie ze środków publicznych. Europa ma jednak oszczędności. Niestety, te oszczędności pozostają niewykorzystane. Obecnie 10 bilionów euro oszczędności gospodarstw domowych znajduje się na rachunkach bankowych. Znaczna część europejskich oszczędności jest również inwestowana poza naszym kontynentem. Europa potrzebuje teraz wykorzystać te oszczędności na rzecz wsparcia finansowania europejskich przedsiębiorstw. Taki jest cel „unii oszczędności i inwestycji”. Przedstawiliśmy propozycje dotyczące sekurytyzacji, inwestycji bankowych i ubezpieczeniowych oraz integracji i nadzoru nad naszymi rynkami. Łącznie środki te mogłyby uruchomić nawet 470 miliardów euro dodatkowych inwestycji. Musimy teraz osiągnąć porozumienie przed końcem roku – najlepiej ze wszystkimi 27 państwami członkowskimi. Jeśli jednak nie będzie to możliwe, w razie potrzeby zrobimy to z tymi, którzy są na to gotowi.

Szanowni Państwo,

Bużet UE również musi być zwiększony. Kolejny budżet będzie finansowym ramieniem naszej niezależności. Dzięki ponad 450 miliardom euro z Europejskiego Funduszu Konkurencyjności oraz programu Horyzont Europa będziemy wspierać cały łańcuch. Od badań do innowacji. Od laboratoriów do biznesu. Od prototypów po seryjną produkcję. Europa nie może wyznaczać nowych celów, jeśli nie dysponuje środkami na ich sfinansowanie.

Trzecie wyzwanie dotyczy jednolitego rynku europejskiego. Jest on naszym największym atutem gospodarczym. Nadal jednak pozostaje niekompletny w obszarze usług, energii, telekomunikacji, finansów i gospodarki cyfrowej. Bariery wewnętrzne mogą wywoływać taki sam efekt jak cła sięgające nawet 45% w przypadku towarów i 110% w przypadku usług. Nigdy nie zaakceptowalibyśmy takich poziomów ceł ze strony partnera handlowego. A jednak wciąż akceptujemy ich odpowiednik pomiędzy nami, wewnątrz Europy. To właśnie dlatego musimy dokończyć pracę rozpoczętą ponad 30 lat temu. Chciałabym zwrócić uwagę na jeden szczególny projekt: „28th regime” i „EU Inc”.

Dzisiaj europejscy przedsiębiorcy muszą mierzyć się z 27 systemami prawnymi i ponad 60 formami prawnymi prowadzenia przedsiębiorstw. W ramach EU Inc. firmę można byłoby założyć w ciągu 48 godzin, za mniej niż 100 euro, całkowicie online, bez wymogu minimalnego kapitału i w ramach jednego systemu obowiązującego w całej UE.

Szanowni Państwo, i właśnie w ten sposób, 30 lat po Jacques’u Delorsie, możemy spełnić obietnicę jednolitego rynku.

Nasza polityka konkurencji również musi zostać dostosowana. Po raz pierwszy od ponad 20 lat przeprowadzamy dogłębny przegląd naszych zasad dotyczących fuzji. Celem jest lepsze uwzględnienie inwestycji, innowacji, odporności ekonomicznej i globalnej konkurencji oraz umożliwienie naszym przedsiębiorstwom rozwoju w Europie i stania się światowymi liderami. Jednak skalowanie wymaga czegoś więcej niż tylko odpowiednio dostosowanych przepisów.. Nasze przedsiębiorstwa potrzebują również rynków zbytu i przewidywalności. Temu właśnie ma służyć Industrial Accelerator ACT – akt w sprawie przyspieszenia rozwoju przemysłu: pierwszeństwo dla europejskich produktów i przedsiębiorstw, szybsze wydawanie zezwoleń dla projektów przemysłowych, tworzenie preferencyjnych warunków rynkowych i kreowanie popytu dla stali, cementu, aluminium, pojazdów, baterii i czystych technologii. Oraz bardziej strategiczne wykorzystanie zamówień publicznych i pomocy państwowej. I, drogi Stephane, ten akt również nosi Twój znak rozpoznawczy: Europa, która więcej inwestuje, ale również więcej produkuje u siebie. Tego właśnie potrzebujemy Szanowni Państwo. Ponieważ gdy angażowane są środki publiczne, muszą one służyć naszym priorytetom: produkcji niskoemisyjnej, odporności naszych łańcuchów wartości oraz europejskiego przemysłu. Innymi słowy, chodzi o zapewnienie naszym przedsiębiorstwom pewności, której potrzebują, aby inwestować w Europie. Przemysł inwestuje wtedy, gdy widzi rynek zbytu. Dlatego to na nas spoczywa obowiązek zapewnienia takiej perspektywy.

Kolejnym elementem jest to, że jednolity rynek musi stać się również rzeczywistym rynkiem prawdziwych kompetencji. Niemal dwie na trzy firmy z sektora MŚP deklarują, że nie są w stanie znaleźć pracowników posiadających potrzebne im umiejętności. Musimy więcej inwestować w szkolenia i przekwalifikowanie pracowników. Musimy poprawić uznawanie kwalifikacji. Musimy także wspierać zrównoważoną i sprawiedliwą mobilność pracowników. Dlatego jesienią przedstawimy pakiet dotyczący sprawiedliwej mobilności pracowników. Wzmocni on Europejski Urząd Pracy, zaproponuje europejski dowód zabezpieczenia społecznego (ESSPASS) oraz ułatwi uznawanie umiejętności i kwalifikacji w całej UE.

Czwartym wyzwaniem jest energia. Obecnie jest ona głównym czynnikiem ograniczającym naszą konkurencyjność i niezależność. Ceny energii w Europie są nadal dwu lub trzykrotnie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych czy Chinach. Ponad połowa energii, którą zużywamy wciąż pochodzi z importowanych paliw kopalnych. Ta zależność jest kosztowna. Od początku kryzysu na Bliskim Wschodzie kosztowała nas już ponad 50 miliardów euro, przy czym nie otrzymaliśmy w zamian ani jednej dodatkowej cząsteczki energii.

Dlatego musimy wytwarzać w Europie własną niskoemisyjną energię.

Dzięki energii odnawialnej i jądrowej ponad 70% energii elektrycznej w Europie jest już produkowane ze źródeł niskoemisyjnych. Jednak energia elektryczna stanowi nadal zaledwie jedną czwartą naszego końcowego zużycia energii.

Musimy więc przyspieszyć elektryfikację przemysłu, transportu i budynków. Temu właśnie ma służyć przyjęty przez nas Electrification Action Plan. Elektryfikacja naszej gospodarki oznacza bowiem ograniczenie importu paliw kopalnych i wzmocnienie naszej niezależności.

Nie możemy jednak oczekiwać od naszych przedsiębiorstw przechodzenia na energię elektryczną, skoro jest ona średnio trzykrotnie droższa od gazu. Musimy więc obniżyć wszystkie składowe rachunków za energię elektryczną. Po pierwsze, poprzez zwiększanie wykorzystania kontraktów długoterminowych w celu ochrony przedsiębiorstw przed wahaniami cen oraz zagwarantowania im stabilności cen w dłuższej perspektywie.

Po drugie, musimy rozwijać infrastrukturę sieci energetycznych. W ubiegłym roku Unia Europejska zainstalowała ponad 80 gigawatów nowych mocy ze źródeł odnawialnych. Jednocześnie moce sześciokrotnie większe wciąż czekają na przyłączenie do sieci. Z powodu niewystarczającej przepustowości sieci lub braku możliwości magazynowania utraciliśmy 10 terawatogodzin energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. To odpowiada rocznemu zużyciu energii przez trzy miliony gospodarstw domowych.

To niedopuszczalne. Musimy więc szybciej inwestować, przyspieszyć przyłączanie do sieci, rozwijać magazynowanie energii i lepiej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę. Przed nami wiele pracy, ale ją wykonamy. Ponieważ jest to sprawa niezwykle pilna.

Wreszcie, jeżeli chodzi o opodatkowanie, zasada powinna być prosta: energia elektryczna nie powinna być opodatkowana bardziej niż gaz. Dla przemysłu przewidywalność jest przy tym równie ważna jak sama cena. Dlatego zaproponowaliśmy modernizację europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji. Nasz cel pozostaje bez zmian: neutralność klimatyczna do 2050 roku. Ale dajemy przemysłowi środki, które mają umożliwić jego osiągnięcie. Proponujemy utrzymanie po 2030 roku bezpłatnych uprawnień do emisji dla przedsiębiorstw inwestujących w dekarbonizację oraz zmniejszenie ich kosztów o niemal 10 miliardów euro do 2030 roku. Przede wszystkim przyspieszamy jednak tempo działań. Od 2027 roku nowy Akcelerator Inwestycyjny będzie mógł uruchomić 30 miliardów euro na projekty gotowe do realizacji. Z kolei Bank Dekarbonizacji Przemysłu umożliwi uruchomienie ponad 100 miliardów euro do 2030 roku.

Nasze podejście jest proste: przewidywalny sygnał cenowy dotyczący emisji CO₂, lepsza ochrona przed ucieczką emisji, większe wsparcie dla tych, którzy inwestują w dekarbonizację, oraz czas potrzebny na transformację naszego przemysłu. Nie wybieramy pomiędzy klimatem a przemysłem. Chcemy uczynić transformację siłą napędową silniejszego europejskiego przemysłu. Przemysłu, który tworzy innowacje tutaj, produkuje tutaj i zdobywa rynki przyszłości. Tego właśnie potrzebujemy Szanowni Państwo.

Piątym wyzwaniem jest sztuczna inteligencja. AI to walka gospodarcza i technologiczna. Jest również jednym z najpotężniejszych narzędzi zwiększania produktywności, jakimi dysponujemy. Naszą strategię można podsumować w dwóch słowach: tworzyć i wdrażać. Po pierwsze – tworzyć. Europa musi kontrolować kluczowe elementy: moc obliczeniową, półprzewodniki, chmurę obliczeniową, dane, energię oraz najnowocześniejsze modele. Dlatego mobilizujemy 20 miliardów euro na gigafabryki sztucznej inteligencji. Pierwszy nabór przyniósł 77 propozycji w 16 państwach członkowskich, obejmujących 60 lokalizacji. To imponująca odpowiedź! Drugą rundę naboru uruchomiliśmy tego lata. Poprzez Cloud and AI Development Act oraz Chips Act 2.0 wzmacniamy cały łańcuch – od komponentów po modele.

Europa nie może bowiem pozostawać zależna od innych potęg w zakresie technologii, które będą niezbędne do funkcjonowania naszych fabryk, infrastruktury i usług. Sama moc obliczeniowa jednak nie wystarczy. Musimy przełożyć ją na produktywność. Dlatego musimy wdrażać AI w całej gospodarce: w naszych fabrykach, laboratoriach, szpitalach, sieciach energetycznych, transporcie i usługach publicznych

. Nasze przedsiębiorstwa już wdrażają sztuczną inteligencję w tempie porównywalnym z ich amerykańskimi konkurentami. Teraz musimy zrobić to na szeroką skalę. Europa ma przemysł. Ma naukowców. Ma dane. Teraz musi przekształcić je w przewagę gospodarczą.

Szóstym wyzwaniem jest handel. W coraz bardziej podzielonym świecie otwartość jest źródłem siły. Nasze umowy handlowe otwierają rynki dla naszych przedsiębiorstw. Dywersyfikują nasze łańcuchy dostaw. Zapewniają dostęp do potrzebnych nam surowców i komponentów. Dają także alternatywę, gdy niektórzy partnerzy stają się mniej przewidywalni. Na tym właśnie polega bezpieczeństwo gospodarcze: nigdy nie być uzależnionym od jednego partnera. Niezależna Europa nie oznacza bowiem Europy odizolowanej. To Europa, która może wybierać. Dowodzi tego CETA, nasza umowa handlowa z Kanadą. Od 2017 roku francuski eksport towarów do Kanady wzrósł o 45%, a eksport usług zwiększył się ponad dwukrotnie. To właśnie dają nam umowy handlowe: więcej możliwości dla naszych przedsiębiorstw, silniejsze łańcuchy wartości i większą swobodę działania dla Europy.

Szanowni Państwo,

Wiemy z czym się mierzymy. Ale kiedy przychodzi czas działania, nigdy nie zapominamy, z jakiego punktu startujemy. Rynek 450 milionów konsumentów. Przedsiębiorstwa światowej klasy. Wysoko wykwalifikowana siła robocza. Sektor badań, który nadal odpowiada za 20% światowych wydatków na badania i rozwój. Wysoki poziom oszczędności. A do tego wszystkiego dochodzi atut, który dziś jest rzadszy niż kiedykolwiek wcześniej. Praworządność. Przewidywalność. Silne demokracje. Wolność badań. Wolność tworzenia, kwestionowania i wprowadzania innowacji. To jest nasza tożsamość. I to jest nasza siła.

Aby w pełni ją wykorzystać, potrzebna będzie wytrwałość. Wasza i nasza.

Niech żyje Europa. Dziękuję”

Źródło: European Commission Audiovisual Service, wystąpienie Ursuli von der Leyen podczas La Rencontre des Entrepreneurs de France 2026 (La REF 2026), Paryż, 27 sierpnia 2026 r. Materiał źródłowy: © European Union, 2026, licensed under CC BY 4.0. Tłumaczenie na język polski: WBIZNES.COM.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *