Żaglówka w silnym przechyle na wzburzonym morzu - planowanie budżetu na 2027 rok i zarządzanie ryzykiem.
STRATEGIA

Skąd wieje wiatr? Czyli jak profesjonalnie przygotować budżet na 2027 rok

Skąd wieje wiatr? Czyli jak profesjonalnie przygotować budżet na 2027 rok

Jesień w wielu korporacjach oznacza jedno: budżetowanie. Czyli coroczną próbę przekonania zarządu, że świat da się zaplanować do dwóch miejsc po przecinku.

Sprzedaż „sprzedaje” optymistyczną wizję przyszłości – często dokładnie taką, jaką zarząd chciałby zobaczyć w budżecie. Zakupy potrafią znaleźć kilkuprocentowe oszczędności nawet tam, gdzie rok wcześniej zapewniały, że nic więcej nie da się już wycisnąć. Produkcja obiecuje wyższą efektywność ale zwykle z przypisem drobnym drukiem: CAPEX musi zostać zatwierdzony, maszyny dostarczone na czas, ludzie dostępni, a awarie uprzejmie odwołane. HR zakłada stabilny headcount, wyższe zaangażowanie i niemal niezauważalny wzrost kosztów. Zamiast owocowych czwartków budżetuje jednak kurs online „Jak zwalniać pracowników z klasą” – na wypadek, gdyby kolejny raz przyszło zweryfikować w praktyce wszystkie wartości tak chętnie opisywane w comiesięcznych firmowych gazetkach. Finanse łapią się za głowę, wyczuwając hipokryzję w niejednym z tych założeń, ale zgodnie z korporacyjnym rytuałem wpisują wszystko do jednego modelu.

Powstaje arkusz kalkulacyjny, który bardziej naiwni nazywają spójnym modelem, po czym zaczyna się seria spotkań, korekt, negocjacji i kolejnych wersji. Na końcu powstaje budżet na kolejny rok, zwykle uzupełniony o dwa dodatkowe scenariusze mieszczące się w maksymalnym przedziale +/- 10% – oczywiście bez uwzględniania marginesów bezpieczeństwa, które każdy dział zdążył wcześniej dyskretnie zaszyć we własnych założeniach.

Tak większość organizacji przez ostatnie kilka dekad przygotowywała budżety.
Ale czy takie podejście nadal odpowiada rzeczywistości, z jaką zderzy się wiele przedsiębiorstw już w 2027 roku?

Obecna sytuacja geopolityczna i gospodarcza sprawia, że energia, surowce, stopy procentowe, kursy walutowe, regulacje, cła, łańcuchy dostaw czy zachowania konsumentów potrafią w ciągu kilku tygodni całkowicie zmienić warunki prowadzenia biznesu.

Na co więc warto zwrócić uwagę przy budżetowaniu na 2027 rok?

JEDEN SCENARIUSZ +/- 10 % TO ZA MAŁO

Budżet na 2027 rok powinien obejmować znacznie więcej wariantów niż klasyczny scenariusz, a część z nich powinna zakładać znacznie szerszą amplitudę zmian.

Kluczowe ryzyko nie polega dziś na zmianie jednego parametru, lecz na tym, że kilka z nich może pogorszyć się jednocześnie. Spadek popytu, wzrost cen energii, droższy surowiec, zakłócenia w łańcuchu dostaw czy kreatywne podejście do terminów płatności – osobno mogą być stosunkowo łatwe do opanowania. Występując równocześnie, potrafią jednak całkowicie zmienić wynik i płynność firmy.

Dlatego należy wybrać kilka kluczowych czynników, określić ich odchylenia i przetestować najbardziej niebezpieczne kombinacje – nawet jeśli w momencie planowania wydają się mało prawdopodobne.

Warto dokładnie przeliczyć i zaprezentować kilka takich wariantów. Określić ich wpływ na sprzedaż, marżę, EBIT, cash flow i kapitał obrotowy oraz wskazać poziom, po którego przekroczeniu firma uruchamia konkretne działania. Każdy wariant powinien odpowiadać na trzy kluczowe pytania: jakie działania uruchamiamy, kto i jak szybko podejmuje decyzje oraz jak wcześniej przygotować poszczególne działy, zanim scenariusz stanie się rzeczywistością – bez wywoływania niepotrzebnej paniki w organizacji.

Scenariusze bez policzonych konsekwencji i przypisanego konkretnego działania pozostają tylko ćwiczeniem analitycznym – dobrze wyglądają w prezentacji, ale niewiele dają wtedy, gdy rynek naprawdę zaczyna się dynamicznie zmieniać.

TWÓJ BUDŻET MOŻE ROZBIĆ SIĘ O CUDZY BILANS

W 2027 roku warto uważniej przyjrzeć się dostawcom – nie tylko przez pryzmat ceny, jakości i terminowości, ale również ich kondycji finansowej.

Ryzyko nie jest abstrakcyjne. Problemy z terminowymi płatnościami są już powszechne, a ich narastanie może być jednym z pierwszych sygnałów pogarszającej się kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Atradius już w czerwcu szacował, że niemal jedna trzecia faktur pozostaje przeterminowana, a 83 % firm doświadcza opóźnień w płatnościach. Szczególnie dotknięte są przedsiębiorstwa produkcyjne, w których opóźnienia płatnicze szybko zwiększają presję na kapitał obrotowy i finansowanie działalności.

Jeżeli Twój dostawca ma nawet najlepszą jakość i terminowość, ale niezbyt duże portfolio klientów, z których jeden podmiot odpowiada za większość jego przychodów, to w praktyce jesteś uzależniony nie tylko od kondycji dostawcy, ale również od kondycji jego największego klienta.

Utrata takiego odbiorcy może w ciągu kilku miesięcy zachwiać płynnością dostawcy, ograniczyć jego zdolność do finansowania zapasów, inwestycji czy zakupów surowców, a w konsekwencji uderzyć również w Twój biznes. Dlatego przy strategicznych dostawcach warto patrzeć nie tylko na ich własny bilans, ale również na koncentrację klientów, zadłużenie i dostęp do finansowania.

Warto również zwrócić uwagę na działania ubezpieczycieli. W czasach prosperity limity kupieckie wyglądają stabilnie i przewidywalnie. Wystarczy jednak kilka gorszych sygnałów z rynku, by ubezpieczyciel uznał, że najwyższy czas podzielić się ryzykiem – najlepiej oddając je z powrotem przedsiębiorcy.

Rynek zna wiele przypadków, w których wieloletnie zaniedbanie dual sourcingu kończyło się koniecznością finansowania jego działalności albo płacenia każdej ceny za utrzymanie ciągłości produkcji.

Czy którykolwiek z Twoich scenariuszy i planów działania zakłada również taki rozwój wydarzeń?

NAJWIĘKSZYM KOSZTEM MOŻE BYĆ CZAS DECYZJI

W 2027 roku przewagę może mieć nie ten, kto najlepiej przewidzi rynek, ale ten, kto najszybciej zareaguje, gdy okaże się, że prognoza była błędna.

Dwie firmy mogą zauważyć ten sam problem dokładnie tego samego dnia. Jedna w ciągu tygodnia ograniczy zakupy, zmieni plan produkcji, przesunie CAPEX i zrenegocjuje kontrakty. Druga uruchomi serię spotkań, raportów, dodatkowych analiz i kolejnych poziomów akceptacji. Gdy po kilku miesiącach zapadnie decyzja, problem może być już znacznie droższy.

Niestety lata prosperity „wyhodowały” całe pokolenie menedżerów, którzy świetnie nauczyli się poruszać w korporacyjnych procedurach, zasłaniać HRowymi hasłami i funkcjonować w rzeczywistości, w której zadowalający wynik przykrywał wiele słabości. Znacznie gorzej radzą sobie jednak wtedy, gdy trzeba szybko wziąć odpowiedzialność i podjąć trudną, niepopularną decyzję. Zamiast być przygotowani i jasno powiedzieć „robimy to”, organizują kolejne spotkanie, później spotkanie dotyczące spotkania i starają się rozłożyć odpowiedzialność na tyle osób, żeby ostatecznie nikt nie czuł się właścicielem decyzji.

W spokojnych czasach taki model potrafi funkcjonować latami. W kryzysie koszt zwłoki potrafi wywrócić nawet najlepiej przygotowany budżet.

Zwróć więc uwagę nie tylko na liczby w budżecie, ale również na to, kto stoi za sterami Twojej organizacji i poszczególnych działów. W trudniejszym otoczeniu nie wystarczy dobrze wyglądać za sterami – nawet najlepiej skrojony garnitur nie zastąpi zdolności do szybkiego podjęcia decyzji, wzięcia za nią odpowiedzialności i konsekwentnego jej wdrożenia.

NIE WYSTARCZY WIEDZIEĆ, SKĄD WIEJE WIATR

Budżet na 2027 rok nie powinien być próbą udowodnienia, że potrafimy przewidzieć przyszłość ze stuprocentową trafnością. Powinien być sprawdzianem, czy organizacja jest przygotowana na kilka różnych scenariuszy.

Do niedawna błędne decyzje, zbyt wolne reakcje, nadmierne zapasy czy słabe kontrakty można było przykryć rosnącą sprzedażą i lepszymi wynikami w kolejnym kwartale. Taki rynek był wyjątkowo wyrozumiałym recenzentem jakości zarządzania.

2027 rok może być znacznie mniej wyrozumiały.

Dlatego nie wystarczy wiedzieć, skąd wieje wiatr. Trzeba jeszcze wiedzieć, kiedy zmienić kurs, kto ma podjąć decyzję i czy organizacja jest gotowa zrobić to wystarczająco sprawnie.

Bo kiedy wiatr zmienia kierunek, nie wygrywa ten, kto najlepiej go opisał. Wygrywa ten, kto najszybciej ustawił żagle.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *